środa, 24 sierpnia 2016

Czytałem: "Kochanek" Jacka Melchiora

"Mięśnie. Prążkowane, w kratkę, w kropki, gładkie, tatuowane, wszystkie! Wiosna jest taka gorąca, mięśnie takie widoczne. Koszule rozdęte jak ego seryjnego mordercy, ramiona koszulek napięte, jak sznur, na którym zaraz zadynda wisielec" - mięśniami zachwyca się młody Damian, gej, który odkrywa w ten sposób swoją seksualność. Pewnego dnia, w 1995 roku, zachwyca się "cielesną potęgą, zaszytą i przestębnowaną" niejakiego Alka z Białegostoku. Heteryka. Ale czy na pewno heteryka?
To początek dwudziestoletniej historii dwóch rodzin, a których chce - a nie może - wypączkować trzecia: rodziny Damiana i Alka, złączonych córeczką tego drugiego, Bogusią. Bogusia pojawił się na świecie kiedy Alek, supermęski samiec po pierwszym seksie z facetem chce na siłę udowodnić swoją męskość, więc gwałci swoją narzeczoną.
To historia wzlotów i upadków związku (ale czy na pewno związku?) dwóch facetów, zdeklarowanego, chuderlawego geja - Damiana i jego Adonisa, ratownika medycznego z Białegostoku, Alka właśnie. 
Matka Damiana, głęboko wierząca katoliczka, dla której "mężczyzna to mężczyzna, kobieta to kobieta, drzewo to drzewo, a ptak to ptak, nie kura. I koniec" i tak mówi ksiądz z ambony. A co jeśli kiedyś w ręce takiej kobiety trafią pornograficzne pisemka, które na przełomie lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych kupuje jej syn? 
Damian wie, czego chce: chce ułożyć sobie życie z potężnym Alkiem. Ale ponieważ nie może (bo Alek z biegiem miesięcy i lat albo panicznie boi się przyznać przed sobą kim tak naprawdę jest - co nie przeszkadza mu raz na jakiś czas dać się obsłużyć facetowi), rzuca się w wir poszukiwań szybkiego seksu: najpierw przez gazetowe ogłoszenia, później na gejowskich czatach i internetowych serwisach randkowych (ta książka, to też ciekawa historia jak z biegiem lat zmieniały się sposoby podrywania facetów!), aż po darkroomy w warszawskich seks klubach. Daje ze sobą robić wszystko, próbuje mniej lub bardziej udanych związków, ale zawsze na drodze gdzieś pojawia się Alek, który burzy spokój i daje nadzieję, że może tym razem... Że może po roku, dwóch, pięciu, dziesięciu wreszcie nie oznajmi, że ma nową dziewczynę, ale po piątym, dziesiątym szybkim seksie z Damianem w warszawskim hotelu w końcu zostanie na zawsze. Ale ucieka za każdym razem - do dziewczyny, do żony... Do malutkiej córki, która z gejem Damianem od razu odnajduje wspólny język.
Aż czasem chce się tego seksownego, napakowanego Alka trzasnąć w pysk żeby zachował się jak prawdziwy twardziel którego zgrywa, a nie jak histeryk, którym się zbyt często okazuje.
To historia, która dzieje się przed dwadzieścia lat. Historia osobliwej rodziny z czasów kiedy nikomu nie przychodziło do głowy że rodzinę może tworzyć dwóch mężczyzn. Historia, kiedy uprzedzenia i strach przed ujawnieniem wpychają człowieka w najdziwniejsze tory i każą mu podejmować głupie decyzje - podczas gdy miłość jest tuż obok. 
To wreszcie historia tego jak do akceptacji orientacji seksualnej swoich dzieci podchodzą rodzice. Bo mama Damiana - jeszcze kilka lat temu zagorzała katoliczka - w latach dwutysięcznych idzie na Paradę Równości i - w tajemnicy przed synem - radzi innym rodzicom jak poradzić sobie z akceptacją dziecka-geja lub lesbijki.
Wątków w tej książce tyle, a potrafią splatać się tak nieoczekiwanie, że trzeba byłoby pół powieści Melchiora tu przepisać. A ponieważ to Jacek Melchior, to do tego wszystkiego dostajemy olbrzymią / potężną / gigantyczną dawkę erudycji, językowych i stylistycznych zabaw (zazdrościmy!), pewne powtarzające się u niego elementy, działające na wyobraźnię opisy atrakcyjnych facetów. I w tej ponad 450-stronicowej książce chyba każdy znajdzie jakiś fragment siebie. Może mieliście problem z akceptacją ze strony rodziców? A może popełniliście w życiu uczuciowy błąd, który ciągnie się za wami latami? A może sami macie dzieci i nie jesteście pewni czy patchworkowa rodzina może dać im wszystko czego potrzebują?
W każdym razie: Miś Dyrektor do książek Jacka Melchiora ma słabość i zawsze czeka na kolejne. I tym razem, w przypadku "Kochanka" się nie zawiódł, choć... nieraz miał ochotę rozszarpać niektórych bohaterów tej powieści. 
Zobacz tę książkę i kup dla siebie: www.bearbook.pl/kochanek

A przy okazji, zobacz też pierwszą książkę Jacka Melchiora: XXL
Tak, tytuł kojarzy Wam się jak najbardziej prawidłowo. Do tej książki mam osobisty, ekhm, stosunek (bo o stosunkach tam sporo)  i aż żal, że książka przemknęła trochę bez echa. A to kawał dobrej książki! To opis życia Wojtka, posiadacza niezwykle pokaźnego sprzętu między nogami. To właśnie jego fiut (zwany hrabią F.) zapewni mu nie tylko szacunek, ale i powodzenie w licznych podbojach erotycznych! A czego tu nie ma? Zawody na „najdłuższego” wśród dorastających chłopców, pierwsze przygody na pikietach, wyrywanie w klubach gay-friendly, związek z żonatym, związek za kasę… A wszystko na tle szeroko rozumianej kultury – wśród książek, gejowskich diw i cytatów filmowych. A jednak „XXL” to nie tylko książka o seksualnych podbojach – to również powieść o poszukiwaniu samego siebie. I swojego własnego szczęścia. Klikaj po nią: tutaj.
 

sobota, 30 kwietnia 2016

Widziałem: "Cztery księżyce"

Ależ to dobry film! Potwierdza tylko, że najlepsze gejowskie kino robi się teraz w Ameryce Łacińskiej i Południowej - i po hiszpańsku.
"Cztery księżyce", to cztery historie o miłości - różnie pojmowanej i widzianej. To opowieści o tym jak trudno czasem zaakceptować homoseksualność u siebie - albo u najbliższych. Mamy tu parę dwóch meksykańskich przystojniaków, z których jeden nie radzi sobie z monogamią w związku. Drugi - kocha go tak bardzo że wybacza mu najgorsze świństwa. Mamy też opowieść o dwóch kolegach sprzed lat, którzy przypadkiem się spotykają. I... lądują ze sobą w łóżku (prześmieszna scena kiedy obaj próbują pierwszy raz seksu analnego!). Problem w tym, że meksykański macho panicznie boi się jakiegokolwiek ujawnienia. Jest też historia starszego pana, literata i poety, ojca kilku córek i męża. W wolnym czasie lubi spędzać czas w gejowskiej saunie - gdzie poznaje superprzystojnego samca. Męską prostytutkę. Fascynacja starszego pana rośnie ze spotkania na spotkanie - aż w końcu, kosztem swoich bliskich, wydaje fortunę na seks z młodym byczkiem. I jest czwarta historia, jedenastolatka, który zakochuje się w swoim kuzynie. Doprowadza do pewnej sytuacji, z powodu której przeżyje największe upokorzenie swojego życia...
To bardzo dobry film, bo każdy z nas znajdzie w nim fragment siebie. Bo przecież wielu z nas przeżyło fascynację starszym kolegą - nie do końca rozumiejąc, co się z nami dzieje. Wielu z nas, mając kochającego faceta u boku, nie potrafi zrezygnować z pogoni za seksem. Wielu z nas popełnia głupie błędy, których później się żałuje. Wielu ma problem z otwartym przyznaniem się do swojej seksualności - a swojego chłopaka przedstawia światu jako kumpla. Wreszcie - wielu spotkało się z odrzuceniem ze strony seksownego faceta, "bo za stary", "bo za gruby"...
A poza tym - dużo przystojnych facetów i kilka naprawdę seksownych momentów :) I dobre, niewymuszone zakończenie, które daje nadzieję, że szczęście jest jednak gdzieś w świecie.
"Cztery księżyce" - obowiązkowo, pięć gwiazdek gejowskiego kina! 
Klikaj po ten film:
www.bearbook.pl/cztery_ksiezyce



środa, 27 stycznia 2016

Bestsellery książkowe 2015!

Podsumowaliśmy, podliczyliśmy - to czytaliście w ubiegłym roku!

10. Robert Rient - ŚWIADEK
Jak gej może się odnaleźć w środowisku świadków Jehowy? Miałem być dziewczynką, Martą, albo chociaż psem, czego życzył sobie mój starszy brat – wyznaje Łukasz, urodzony w 1980 r. bohater autobiograficznej opowieści o dorastaniu ze stygmatem i wbrew stygmatowi oraz o życiu po „przepracowaniu” stygmatu. A nawet stygmatów. Co najmniej dwóch. Zbiorowym bohaterem „Świadka” jest wspólnota Świadków Jehowy, do której Łukasz należy – to z nią wiąże się pierwsze naznaczenie. Chłopak jest odmieńcem wśród „nieświadków”, a przy tym ciężko mu pogodzić sztywne zasady religijne z rzeczywistością. Potem dochodzi homoseksualizm, który w zborze skazuje go na wykluczenie. Łukasz w wieku 20 lat zdobywa się na coming out. Jako dorosły, bohater jest tak różny od swego chłopięcego odpowiednika, że autor nadaje postaci inne imię – Robert. 
Czytaj więcej: www.bearbook.pl/swiadek 
 

9. Mikołaj Milcke - CHYBA STRZELĘ FOCHA!


 Ta książka już od lat plasuje się we wszystkich rankingach sprzedaży. Druga część "Geja w wielkim mieście"!
Bohater, student drugiego roku dziennikarstwa, nie jest już zagubiony w warszawskich realiach. A przynajmniej tak mu się wydaje… Zna swoją wartość i własne oczekiwania. Znalazł też miłość. Wielką, spontaniczną, ale zarazem dojrzałą. I gdy wydaje się, że nic nie może zmącić tej idylli, pojawia się Marta, matka jego partnera, która za cel obrała sobie doprowadzenie do rozpadu związku syna. Na domiar złego budzą się demony przeszłości. 

Zobacz więcej: www.bearbook.pl/chyba_strzele_focha 





8. SPARTACUS. International Gay Guide 2015/2016
 
Lubicie podróżować - zwłaszcza z gejowskim przewodnikiem w walizce! "Spartacus", to znany od kilkudziesięciu lat najlepszy przewodnik po gejowskim świecie - i to powtarza się przy każdej edycji. Nie bez powodu: to dokładne opisy gejowskich barów, restauracji, hoteli, saun, sklepów, księgarni, imprez, pikiet, miejsc spotkań, plaż... Do tego mapy najważniejszych gejowskich miast: Berlina, Londynu, Paryża, Hamburga, Madrytu, Barcelony, Amsterdamu, Nowego Jorku, Warszawy (a jakże!) i wielu innych. Tylko tu znajdziesz absolutnie wszystkie gejowskie miejsca na świecie - ponad 22 tysiące - na ponad 1300 stronach! 
Zobacz więcej: www.bearbook.pl/spartacus 



7. Krzysztof Tomasik - HOMOBIOGRAFIE
 

"Homobiografie" - czyli najważniejsze nazwiska polskiej kultury pokazane z nieznanej strony, która ma niewiele wspólnego z opowieścią znaną ze szkoły.
Nowe wydanie Homobiografii przynosi uzupełnienie życiorysów, ale także prezentację kolejnych postaci. Całość to opowieść o środowisku literackim w czasach, gdy homoseksualizm był tabu. Życie najbardziej znanych twórców polskich XIX i XX wieku jest tak naprawdę nieznane. 
Zobacz więcej: www.bearbook.pl/homobiografie 





6. Andrzej Selerowicz - KRYPTONIM HIACYNT
 
Książki o akcji "Hiacynt" pojawiły się w ubiegłym roku dwie - nie bez powodu, bo minęła 30. rocznica akcji peerelowskich służb wymierzonej w środowiska homoseksualne. To jednocześnie debiut Andrzeja Selerowicza, który był świadkiem tamtych wydarzeń, a znany jest przede wszystkim z tłumaczeń zagranicznej literatury gejowskiej na polski. Do dziś nie wiadomo, jaki był cel akcji "Hiacynt". Czy był to desperacki zryw upadającej władzy? Kogo chciano szantażować? Jakie tajemnice skrywały tęczowe wyznania? Rozproszone między Instytutem Pamięci Narodowej a policyjnymi archiwami materiały do dziś pozostają niezbadane. Ofiary akcji nigdy nie otrzymały statusu poszkodowanych. Temat ucichł.
Zobacz więcej: www.bearbook.pl/kryptonim_hiacynt

5. Jack Morin - RADOŚĆ SEKSU ANALNEGO
 
Ta książka, to bestseller już od lat! Rok temu na pierwszym, w tym roku wciąż w TOP 10. Czyli...Wszystko, co chciałbyś wiedzieć o d..., ale wstydzisz się zapytać!
Seks analny cię kręci, tylko masz problem: to boli? Znajdziesz tu praktyczne wskazówki - co robić, by z seksu analnego czerpać radość. I więcej - rozkosz!
Seks analny to zabawa nie dla ciebie - nie wiesz, dlaczego kumple tak się tym ekscytują? A może po prostu nie zdajesz sobie sprawy, ile przyjemności może dać Ci tyłek - zarówno twój, jak i partnera.
Seks analny jest boski - wiesz o tym od dawna? OK, ale nie zadzieraj nosa - może jednak są zabawy i ćwiczenia, których jeszcze nie próbowałeś?

Zobacz! www.bearbook.pl/radosc_seksu_analnego


4. Jonas Gardell - NIGDY NIE OCIERAJ ŁEZ BEZ RĘKAWICZEK (t. I, II, III)

Jak Miś Dyrektor się cieszy, że czytacie tak dobre książki! Trzytomowa powieść Jonasa Gardella to hołd oddany tym, których młodość, uroda i radość życia zostały brutalnie przerwane przez wirus, który jeszcze wtedy oznaczał pewną śmierć. Szwecja, lata osiemdziesiąte. Grono przyjaciół, pierwsze miłości młodych chłopaków, związki tych trochę starszych, rozstania, radości i smutki, kłopoty z outowaniem się przed rodzicami... Życie, jakie znamy wszyscy. Do momentu do którego pierwszy z nich nie umiera na straszną chorobę, która z czasem zaczyna zbierać żniwo wśród gejów i wywoływać paskudne reakcje otoczenia. Pojawiają się pomysły wysyłania zakażonych na odosobnioną wyspę, słowa o karze za grzechy, traktowanie jak trędowatych... A wszystko zaledwie 30 lat temu w kraju, który teraz uchodzi za najbardziej przyjazny środowisku LGBT! Wstrząsająca książka o potwornym cierpieniu, oparta na autentycznych wydarzeniach - Gardell widział jak jeden po drugim w męczarniach umierają jego przyjaciele. Fantastyczna lektura - obowiązkowa! Zobacz ją: www.bearbook.pl/gardell

3. Mikołaj Milcke - RÓŻOWE KARTOTEKI
Mikołaj Milcke - dotychczas znany z powieści "Gej w wielkim mieście" i "Chyba strzelę focha" w swojej najnowszej książce idzie w zupełnie innym kierunku. W trzydziestą rocznicę akcji "Hiacynt", w czasie której komunistyczne służby specjalne usiłowały zastraszyć polskich homoseksualistów, pisze jak wtedy łamano życiorysy, jak wyglądały upokarzające milicyjne przesłuchania i jak brutalną walką jest polityka.
Ksawery Downar jest ultraprawicowym wicemarszałkiem senatu, katolikiem, homofobem, a przy tym - kryptogejem. Pnie się w górę po drabinie politycznej kariery, aż dochodzi prawie na szczyt - przedwyborcze sondaże dają mu niemal pewne zwycięstwo w wyborach prezydenckich. Niemal, bo w dniu w którym ma ogłosić swoją kandydaturę, wypływają na wierzch pewne dokumenty... Partyjni koledzy dowiadują się, że 30 lat temu Ksawery Downar, przykładny mąż i ojciec, twardy konserwatywny polityk po trupach dążący do celu, obrońca "chrześcijańskich wartości" podpisał deklarację współpracy z bezpieką PRL, a zrobił to zastraszony wtedy przez milicjantów w ramach akcji "Hiacynt".
Zobacz więcej: www.bearbook.pl/rozowe_kartoteki 

2. Michał Witkowski - FYNF UND CFANCYŚ
 
Michaśka w naprawdę dobre formie prowadzi nas przez świat męskich prostytutek, szaletów, austriackich i szwajcarskich knajp w których chłopcy z Europy Wschodniej polują na klientów - a im bogatszy, tym lepszy! Dianka szuka szczęścia w Wiedniu, który wydaje się spełnieniem marzenia o zachodnioeuropejskim raju. Wstępem do niego jest jednak męski szalet, w którym zarobić najłatwiej. Na jej drodze staje pewien Polak o wiele obiecującej ksywie Fynfundcfancyś. Obiecującej, bo taka jest długość jego przyrodzenia.
Cierpki humor, groza codzienności i niedyskretny urok lat dziewięćdziesiątych. Czyta się rewelacyjnie! Zobacz: www.bearbook.pl/fynf_und_cfancys




1. Marcin Szczygielski - BINGO
Zwariowaliście na punkcie tej książki w ubiegłym roku! Nie było innego bestsellera, który mógłby zagrozić trzeciej części "Kronik nierówności" Marcina Szczygielskiego, w której "Bingo" wyszło po "Berku" i "Bierkach"! 
Dedykuję tę książkę okłamywanym żonom polskich kryptogejów – w szczególności tych oglądanych codziennie na ekranach naszych telewizorów, na deskach scen naszych teatrów, na murawach boisk, w fotelach naszego Sejmu oraz w internetowych portalach i w celebryckich rankingach. Dedykuję ją także przerażonym, zakłamanym pedziom, którzy umierają ze strachu przed ujawnieniem, którzy oszukują swoje żony i dzieci, udając macho i nadgorliwych konserwatystów - pisał autor - i podbił Wasze serca!
Ktoś jeszcze nie czytał? Natychmiast nadrobić! www.bearbook.pl/bingo

Rankingi rankingami, ale najważniejsze, że czytacie - Miś Dyrektor bardzo się cieszy i bardzo dziękuje!

 

wtorek, 1 grudnia 2015

Książki na 1 grudnia - Światowy Dzień AIDS

Od momentu od którego temat HIV/AIDS zaczął ponad 30 lat temu dotyczyć środowiska gejowskiego, na stałe wszedł również do gejowskiej kultury. W dniu w którym przypinamy sobie czerwoną wstążkę przypomnijmy sobie te najważniejsze dzieła, które ukazały się w Polsce. Oczywiście, nie wszystkie. Czytaliście któreś z nich?

1. NIGDY NIE OCIERAJ ŁEZ BEZ RĘKAWICZEK
Trzytomowa powieść Jonasa Gardella to hołd oddany tym, których młodość, uroda i radość życia zostały brutalnie przerwane przez wirus, który jeszcze wtedy oznaczał pewną śmierć. Szwecja, lata osiemdziesiąte. Grono przyjaciół, pierwsze miłości młodych chłopaków, związki tych trochę starszych, rozstania, radości i smutki, kłopoty z outowaniem się przed rodzicami... Życie, jakie znamy wszyscy. Do momentu do którego pierwszy z nich nie umiera na straszną chorobę, która z czasem zaczyna zbierać żniwo wśród gejów i wywoływać paskudne reakcje otoczenia. Pojawiają się pomysły wysyłania zakażonych na odosobnioną wyspę, słowa o karze za grzechy, traktowanie jak trędowatych... A wszystko zaledwie 30 lat temu w kraju, który teraz uchodzi za najbardziej przyjazny środowisku LGBT! Wstrząsająca książka o potwornym cierpieniu, oparta na autentycznych wydarzeniach - Gardell widział jak jeden po drugim w męczarniach umierają jego przyjaciele. Fantastyczna lektura - obowiązkowa! Zobacz ją: www.bearbook.pl/gardell

2. BEREK
W polskiej literaturze pierwszoplanowy wątek zakażenia HIV zawarł w swojej pierwszej z cyklu "Kroniki Nierówności" książce Marcin Szczygielski. Młody chłopak, który na skutek przygodnego kontaktu zostaje zakażony wirusem. Trudno mu się z tym pogodzić. Tym trudniej, że - jak większość - marzy o stałym związku z fajnym chłopakiem. Ale tu akurat wątek idzie w kierunku, który pozwala wierzyć w ludzi. I w to, że ludzie z HIV mają prawo do szczęścia tak samo jak wszyscy. Ktoś jeszcze nie czytał "Berka"? www.bearbook.pl/berek

3. WŚCIEKŁY PIES
To akurat tytuł reportażu mojego ulubionego Wojciecha Tochmana, zamieszczony między innymi w książce "20 lat nowej Polski w reportażach według Mariusza Szczygła". Wątek HIV tym ciekawszy, że opowiada go... ksiądz z ambony. Ksiądz zakażony wirusem. Wstrząsająca spowiedź przed wiernymi, niejednokrotnie z szokującymi szczegółami: jak do tego doszło. Czyta się z ciarkami na plecach. Zobacz: www.bearbook.pl/wsciekly_pies 

4. KTO MA W POLSCE HIV?
"Replika" o książce Jakuba Janiszewskiego pisała tak:
„Jestem homoseksualnym mężczyzną. Czasem wydaje mi się, że to moje pierwsze i najbardziej podstawowe obywatelstwo. A skoro tak, to odruch stadny nakazuje mi dbać o moich ludzi, zważywszy, że HIV jak był, tak pozostał jednym z głównych gejowskich problemów. Toteż gdy myślę, dla kogo napisałem tę książkę (poza oczywistym stwierdzeniem, że dla siebie samego), skojarzenia prowadzą mnie właśnie w stronę mężczyzn reprezentujących tę samą, co ja, mniejszość. Do nich najbardziej chciałem dotrzeć, bo od nich się zaczęło – tak moje pisanie, jak i sama epidemia” – pisze Jakub Janiszewski we wstępie.
„Kto ma w Polsce HIV?” nie skupia się jednak tylko na gejach. Autorowi udało się uchwycić całą wielowymiarowość epidemii HIV/AIDS. Są tu historie samych chorych, są amerykańskie zmagania z ignorancją i homofobią w latach 80., są polskie przepychanki w ośrodkach Monaru sprzed 20 lat. Są tu pedały, ćpuny i „zwykli” heterycy i heteryczki I seks przedstawiany jako czynność życiowa.
Polska zieloną wyspą epidemii? Janiszewski pokazuje, że administracja państwowa i służba zdrowia nawet nie są w stanie określić zasięgu epidemii. „Dżuma – jak pisze Michela Marzano – od dawna jest wzorcowym obrazem zamętu i paniki”. Literatura zna wiele porażających przedstawień epidemii niszczącej wszystko – od pierwszej, opisanej przez Tukidydesa po „Dżumę” Camusa. Lęk powoduje samotność, która odgradza zarażonych od zdrowych. Panika się rozlewa – każdy zostaje sam. Takie też były reakcje polskiego społeczeństwa na informacje o HIV. Zakażeni tracili pracę, dom, rodzinę. O tej samotności – wobec choroby i śmierci, wobec nieudolnych struktur państwa, wobec „chłopskiego” w swych reakcjach otoczenia pisze Janiszewski. Książka o HIV robi się książką o Polsce ostatnich lat „w ogóle”. „Kto ma w Polsce HIV” jest napisana z unikalnej, na tle innych pozycji non-fiction, perspektywy: dla Janiszewskiego HIV nie jest tylko „tematem” czy „przedmiotem badań”, ale osobistym doświadczeniem, z którym musiał się zmierzyć. Nie dlatego, że jest plusem (bo nie jest), ale dlatego, że HIV wywołuje w nim lęk, z którym musiał się skonfrontować, gdy żył z seropozytywnymi facetami. Osobisty ton dominuje. Język Janiszewskiego daleki jest od eksperckiego języka lekarzy czy socjologów, pozbawionego empatii, racjonalizującego epidemię w kategoriach jednostek chorobowych, grup społecznych, czy też form wykluczenia.
Janiszewski rozważa też subkulturę gejowskiego barebackingu i zabezpieczenia, rolę HIV w kształtowaniu kultury i aktywności gejowskiej zarówno na Zachodzie, jak i w Polsce. Ani nie
idzie tropem, który nakazuje łączyć HIV z homoseksualizmem, ani nie banalizuje znaczenia choroby
w życiu współczesnych gejów. HIV nie jest tu ani mityczną plagą, ani abstrakcyjną kategorią. Jest chorobą, z którą zmagają się dobrze znani nam ludzie. Czytając tę niezwykłą w formie i po prostu wciągającą książkę, mamy okazję sami zmierzyć się ze sprawą, która dotyczy tak naprawdę każdego. Lektura nie jest łatwa, ale warto". Zobacz sam: www.bearbook.pl/kto_ma_w_polsce_hiv


5. MIŁOŚĆ JEST LEKARSTWEM
Elton John o tym, kiedy AIDS zabierał mu najbliższych przyjaciół.
„Trudno sobie nawet wyobrazić, jak żałosnym byłem wtedy dupkiem” – tak surowo, z perspektywy lat, ocenia samego siebie jeden z największych muzyków wszech czasów. W najtrudniejszym okresie swego życia poznał Ryana White’a. Zarażony w wyniku transfuzji krwi, wykluczony ze społeczeństwa chłopiec oraz uzależniony od narkotyków, alkoholu i przygodnego seksu gwiazdor: ich spotkanie zmieniło wszystko.  Kiedy choroba zabrała Ryana, a także Freddiego Mercury’ego i wielu innych przyjaciół Eltona Johna, ten bez reszty poświęcił się działalności dobroczynnej. Stał się inspiracją dla księżnej Diany, Michaela Jacksona, Elizabeth Taylor i setek tysięcy innych osób, które tak jak on starały się pomagać chorym, biednym i odtrąconym. Wzruszająca i inspirująca książka o życiu i umieraniu, uprzedzeniach i przełamywaniu barier, empatii i niechęci. Bardzo osobista historia życia wspaniałego artysty i po prostu dobrego człowieka. Klikaj: www.bearbook.pl/milosc_jest_lekarstwem

6. WIELKI LIBERACE
Ta książka pokazuje, że przed AIDS w latach osiemdziesiątych nie mógł ukryć się nikt. Po tym jak zmarł Rock Hudson, Liberace był drugą tak znaną w Stanach Zjednoczonych ofiarą choroby. Kochany przez tłumy (zwłaszcza starszych pań), luksusowe domy, wysadzane klejnotami samochody, szyte na zamówienia futra i kilogramy biżuterii, które nosił na sobie gwiazdor. Liberace był geniuszem scenicznym, potrafił uwieść każdą publiczność i oko kamery. Kiczowate stroje i oprawa jego występów inspirowały kolejne pokolenia artystów, takich jak James Brown, Michael Jackson, Prince, Madonna, Elton John czy Lady Gaga. Przez życie Liberacego przeszło wielu chłopaków. Zmarł na AIDS. Zobacz: www.bearbook.pl/wielki_liberace  

7. FREDDIE MERCURY
Tej postaci przedstawiać nikomu nie trzeba: w Polsce śmierć Freddiego na AIDS była pierwszą, która obiegła wszystkie media. I pierwszy raz pokazała nam, że choroba może dotknąć każdego. W swojej biografii gwiazdora, Lesley-Ann Jones stara się zrozumieć, co stoi za fenomenalnym sukcesem Queen i tragiczną śmiercią Mercury'ego. Jones bada jego surowe wychowanie oraz pogmatwaną seksualność. Zobacz: www.bearbook.pl/freddie_mercury

8. GODZINY
Tę historię znamy przede wszystkim z fantastycznego filmu, w którym spotkały się Nicole Kidman, Julianne Moore i Meryl Streep. To ta ostatnia - lesbijka - zajmuje się swoim przyjacielem chorym na AIDS. Nie jest to łatwa przyjaźń, bo choroba wyniszcza go z dnia na dzień. Do tego stopnia, że pewnego dnia chory nie wytrzymuje... Zobacz: www.bearbook.pl/godziny

9. POZYTYWNI
Pozytywna książka Maćka Millera o pozytywnych ludziach. Rozrywkowe życie przerwane testem z plusem. Ale świat kręci się dalej, i - jak się okazuje - wcale nie musi kręcić się pod dyktando HIV. Rozrywkowe życie w klubach przenosi się do szpitalnej izolatki. Tam, na oddziale, poznaje się prawdziwych przyjaciół. Poznaje się nawet Eminencję. I choć facet odchodzi, boli brzuch, wenflony kłują rękę, to można się z tym pogodzić, można się uśmiechać i żyć. Autor pisze o swojej książce, że to historia, która wydarzyła się naprawdę. Ale podobno tylko do pewnego momentu. Budująca lektura.

10. PRZYJACIELOWI, KTÓRY NIE URATOWAŁ MI ŻYCIA

Tak wygląda życie z HIV, tak wygląda życie z AIDS. Francuski pisarz, który umierając na AIDS postanawia odważnie przyznać się światu do choroby i spisać ostatnie miesiące swojego życia. Są szczere rozmowy, rozstania, bunt, wyniszczające organizm leki. Wśród bohaterów tej książki znajdziemy ukryte pod pseudonimami znane współczesne postaci - m.in. Michel Foucalt, Isabelle Adjani, Patrice Chereau czy Bernard-Marie Koltés. Urodzony w 1955 roku Guibert był pisarzem, krytykiem filmowym, scenarzystą. Na podstawie tej powieści powstał wystawiany do dziś spektakl teatralny.

11. DZIKIE NOCE
Pamiętniki operatora filmowego, nosiciela HIV, który - będąc w związku z kobietą - nie ma zamiaru rezygnować z przyjemności z facetami. Ona - Laura - młoda dziewczyna, zakochana w nim bez pamięci. On - Jean - wieczorami poznaje pod mostem aktywnych samców. Mocny seks z nimi, błoto, piach, brud, przy tym - częsty seks z nią. Jej miłość do niego i jego miłość do mężczyzn. Młodych, aktywnych. W tej książce każdy śpi z każdym, a Laura postanawia za wszelką cenę zatrzymać swojego kochanka przy sobie. Zaczyna się cała historia o tym, do czego zdolna jest zakochana kobieta, nawet jeśli obiektem jej miłości jest gej. Cyril Collard na chwilę przed śmiercią wystąpił w filmie nakręconym na podstawie jego książki. Zmarł na AIDS.

12. ZANIM ZAPADNIE NOC
Last - but not least - w końcu, to moja ulubiona książka!
Kiedy jeszcze była w sprzedaży, opisywaliśmy ją w bearbook.pl tak:
Trzy tysiące kochanków, seks, uczucia, polityka, więzienie i ciągłe kombinowanie - jak rękopis tej książki przemycić z Kuby do Francji. Reinaldo Arenas – opozycyjny kubański pisarz, znienawidzony przez Castro, pisał tę biografię przez dużą część dorosłego życia. Życia pełnego lęku, cierpienia,  pełnego seksualnej przyjemności z młodymi, aktywnymi, przystojnymi kubańskimi facetami. Obok szybkiego seksu na plaży jest ucieczka przez bagna przed siepaczami Castro, obok fascynacji literaturą jest pełne bandytów więzienie. I w końcu – dzięki jednej kresce postawionej długopisem w paszporcie – udaje mu się uciec z Kuby do Stanów Zjednoczonych. Tam choruje na AIDS. Umiera popełniając samobójstwo. 

 Tak, to utwór - jak powiedziałby kultowy ongi bibliotekarz Lambdy, mój dobry znajomy Lech Krysiński – po prostu „genialny”. Odlotowa/odjazdowa/czadowa? autobiografia kubańskiego pisarza/poety/homoseksualisty (1943-90), który na swoje nieszczęście zdołał przedostać się do USA, gdzie w niedługim czasie zachorował na AIDS i w zaawansowanym stadium choroby popełnił samobójstwo. Świetny, wyrazisty i pełen poetyckiego humoru i ironii opis kubańskich realiów i zmagań z kafkowskim aparatem przemocy. Czegoś równie zabawnego, jak klasyfikacja kubańskich pedałów, nieczęsto zdarzało mi się czytać. Na przykład mamy typ „pedała ukrytego”, młodzieżowego działacza, który z braku innych możliwości zaspokojenia w odruchu rozpaczy włożył sobie w odbyt żarówkę i nie udało mu się jej stamtąd usunąć. Nie potrafił w sensowny sposób wytłumaczyć, jak ta żarówka się tam znalazła, więc usunięto go z organizacji (Związku Młodzieży Komunistycznej) z wielkim hukiem (żarówkę pewnie też, ale tę kwestię Arenas już pomija). A mógł przecież powiedzieć, że przez pomyłkę usiadł na lampie. Ale jakoś zabrakło mu trzeźwości umysłu. No cóż, po prostu działacz. Ale, ale – a teraz clou nad clou! W książce Arenasa, wydanej w 1992 roku, a którą czytałem w wersji angielskiej, jest passus o Gombrowiczu. Ten passus jest nader mocny: jest to krótkie wspomnienie kubańskiego pisarza Virgilio Piñery o „Gombrze”, którego poznał, kiedy podobnie jak polski pisarz był emigrantem w Argentynie. Wspomina między innymi i o tym, że twórca kulturowej gęby i pupy nie mając z czego żyć podczas Drugiej Wojny, dorabiał płatnym seksem w łaźniach Buenos Aires (a dobiegając czterdziestki wciąż wyglądał młodo i chłopięco). Ale to jeszcze nie wszystko – pewnego dnia trafił na klienta o niespotykanie dużym penisie, a Witold, przyjąwszy już zapłatę, nie mógł, bądź nie chciał się wycofać. Skończyło się to rozerwaniem odbytu i obfitym krwawieniem – według Piñery jego polski przyjaciel spędził dwa tygodnie u niego w mieszkaniu mocząc się w wannie, aż rana się nieco zagoiła. 
Krzysztof Zabłocki, cytat za: homiki.pl 

Trzy pasje zadecydowały o życiu i śmierci Reinaldo Arenasa: literatura rozumiana nie jako gra, ale jako spalający wszystko ogień, pasywny seks i aktywna polityka
Guillermo Cabrera Infante
  
.

środa, 21 października 2015

Widziałem: "Odzyskać i stracić"

Bardzo lubię kino gejowskie Ameryki Południowej. Jest bezpretensjonalne, proste, świetnie opowiada o emocjach, które przeżywamy. Dobrze zrobione, bez gwiazdorstwa i z pokorą. Kiedy trzeba - wzruszające, kiedy trzeba - wesołe, ale nigdy nie prostackie i przekombinowane. O ludziach i o tym, co przeżywają.
Tak było z najbardziej znanymi u nas tytułami: argentyńskie "Plan B" (mój ulubiony!) i "Nieobecny" Marco Bergera, "Pokój Leo", peruwiański "Pod prąd", brazylijski "W jego oczach"... I tak jest tym razem: wenezuelski film "Odzyskać i stracić". To film przede wszystkim o miłości: do swojego faceta, do swojej pracy, do przyjaciół i do swojego syna. 
Diego jest fajnym, przystojnym, inteligentnym facetem, dobrze zapowiadającym się fotografem, który w Caracas prowadzi szczęśliwe życie: ma niezłą pracę, ma chłopaka - lekarza, grono znajomych, fajną mamę i trochę dziwaczną rodzinę. 
Ma też syna mieszkającego w Madrycie, którego matka - i dawna partnerka Diego - chce wysłać do Caracas. Po tym telefonie zmienia się w jego życiu wszystko. Jego partner zostaje dotkliwie pobity przez nastoletnich homofobów. Kiedy w śpiączce leży w szpitalu, do Diego przylatuje Armando - nastoletni syn, z którym od dawna nie mieli kontaktów.
Nie jest to łatwa relacja między ojcem a synem. Armando ma do ojca pretensje, że nie było go przy nim od lat. Przy okazji odkrywa, że ojciec jest gejem - zbuntowany nastolatek musi się tego nauczyć i to zaakceptować. A Diego - nauczyć się jak rozmawiać z nastolatkiem, który ma typowe dla swojego wieku problemy.
Szczęśliwe dotąd życie Diego zmienia się o 180 stopni. Nie jest mu łatwo, zwłaszcza kiedy spada na niego największe nieszczęście. Dobrze, że ma przy sobie przyjaciół - ekscentryczną drag queen i współpracowniczkę, nad którą znęca się mąż. Ma też dużo siły i determinacji, żeby znaleźć tych, którzy wyrządzili mu największą krzywdę.
Świetny film - momentami wzruszający, momentami radosny - taki jak życie większości z nas. Chciałbym mieć takiego faceta i przyjaciela jak Diego.
Film jest zdobywcą Hiszpańskiej Nagrody Filmowej GOYA dla najlepszego filmu iberoamerykańskiego. Koniecznie do zobaczenia!
Znajdziesz go tu: www.bearbook.pl/odzyskac_i_stracic


wtorek, 8 września 2015

Bestsellery sierpnia 2015: Mikołaj Milcke powraca!

Skoro inni pokazują swoje rankingi sprzedaży, to dlaczego nie my? Od teraz, co miesiąc, lista dziesięciu bestsellerów bearbook.pl!

10. Jan Trzepacz - SZKOŁA ŚREDNIA. ODNALEŹĆ SWÓJ ŚWIAT (E-book)
Oto opowieść o miłości, którą nie wszyscy czytający będą w stanie zrozumieć.
To opowieść o miłości dwóch chłopaków i dwóch dziewcząt. Z początku broniących się przed „innym uczuciem”, wyszydzanych wśród kolegów, nauczycieli. Ukazane uczucie, które niestety nie jest społecznie pozytywnie postrzegane, uczucie które wystawia na próbę przyjaźń, a jednocześnie daje do zrozumienia, że może się ono zrodzić niespodziewanie.
Książka opowiadająca o losach licealistów – pierwszoklasistów, którym pomimo tak młodego wieku przyszło stanąć przed trudnym wyborem „innej miłości”. Autor poruszył w niej losy szóstki dobrych znajomych oraz trzy trudne miłości z jakimi przyszło im się zmierzyć. Młody wiek nie przeszkodził im w podjęciu słusznych decyzji. Nie rozdzieliła ich także tragedia, która dotknęła ich wszystkich.
Klikajcie po tego e-booka: tutaj.

9. SAFETGARD Classic Jock Black
Hmmmmm... Czy trzeba mówić więcej? Chyba nie trzeba :) Te jocksy biją rekordy popularności od wielu, wielu miesięcy! Zastanawiamy się tylko, dlaczego akurat w sierpniu kupowaliście przede wszystkim czarne...  W sumie, nieważne, najważniejsze że coraz więcej tyłków fajnych chłopaków dobrze w nich wygląda! Klikajcie (może teraz po granatowe? Ulubione Misia Dyrektora ;))) tutaj: www.bearbook.pl/safetgard

8. Michał Witkowski - ZBRODNIARZ I DZIEWCZYNA
O ostatniej (jak dotąd) książce "Michaśki" pisałem tu tak:
Oto historia rodem z kryminalnego horroru: seria zbrodni we Wrocławiu, ofiary to przeważnie młodzi chłopcy, łobuzy, często na gigancie i po narkotykach. Ich ciała porzucane są w różnych miejscach kojarzących się z dawnym pedalstwem: parkach, pikietach, toaletach. Ciała ucharakteryzowane na przedwojenną modę, ofiary często w upokarzających pozycjach z wypiętymi pośladkami, albo z rozprutymi brzuchami. Policja już prowadzi śledztwo i tu (na skutek randki z pewnym bardzo atrakcyjnym Studencikiem) pojawia się Michaśka. Pojawia się w momencie kiedy kolejną ofiarą jest tytułowa dziewczyna i kiedy okazuje się, że i dla niej, Michaśki, szyje się specjalne, żałobne wdzianko...
Pełen opis znajdziecie tu: http://bearbookpl.blogspot.com/2014/06/czytaem-zbrodniarz-i-dziewczyna-czyli.html
A książkę tu: www.bearbook.pl/zbrodniarz_i_dziewczyna




7. Robert Rient - ŚWIADEK
"Religia założyła mi gacie z drutu kolczastego" - pisze o sobie bohater książki Roberta Rienta "Świadek". Ma w tym sto procent racji: religie lubują się w zakładaniu takich gaci, a świadkowie Jehowy stoją tu zdecydowanie w pierwszym szeregu. Tak pisałem o tej książce pod koniec lipca, a pełną recenzję znajdziecie tu: http://bearbookpl.blogspot.com/2015/07/czytaem-swiadek-fragment.html
A książkę tu: www.bearbook.pl/swiadek 





 
6. Edmund White - ZAPOMINANIE ELENY
Książki Edmunda White'a do tego rankingu trafiły za sprawą naszej sierpniowej promocji - i bardzo dobrze, bo to świetna gejowska literatura - i klasyki gatunku!
"Zapominanie Eleny" powstało w czasie wakacji, które White spędzał na wyspie Fire Island, w gejowskiej mekce, gdzie „młodzi spoceni, zataczający się mężczyźni znajdowali seks grupowy w zaroślach między osiedlami”. Narratorem „Zapominania Eleny” jest młody chłopak, który pewnego dnia budzi się w domu pełnym mężczyzn. Nikogo nie zna, sam, zdaje się, nie wie, kim jest. Stara się zrozumieć zasady i dostosować do rytuałów panujących w tej małej wspólnocie. A jest ich niemało i obejmują zachowania w łazience, w łóżku, ale też twórczość poetycką...
Klikajcie: www.bearbook.pl/zapominanie_eleny


5. Edmund White - HOTEL DE DREAM
W „Hotelu de Dream” znany amerykański pisarz Stephen Crane dyktuje swoje ostatnie opus magnum, prowadząc swoisty wyścig ze śmiercią. Tak powstaje „Malowany chłopiec” – poruszająca opowieść o wielkiej namiętności - związku statecznego bankiera Theodora Kocha z nastoletnią męską prostytutką – Elliottem. Wszystko jest przesycone nie tylko dramatyzmem, ale i seksem – na drugim planie White opisuje hulaszcze i wyuzdane środowisko dziewiętnastowiecznych homoseksualistów (chwilami ten obraz zdumiewająco przypomina nasze rodzime „Lubiewo”!).
Klikajcie: www.bearbook.pl/hotel_de_dream




4. Edmund White - ZUCH
To historia dorastającego chłopaka, który musi się zmierzyć z własną homoseksualną orientacją, z niezrozumieniem i brakiem akceptacji ze strony otoczenia, a  wreszcie z wpojoną przez to otoczenie homofobią. Czy uda mu się pogodzić ze sobą? Czy będzie potrafił spełnić swoje największe marzenie?
Zgiął nogi w kolanach i zbliżył je do piersi, a ja przelałem się nad jego ciałem. O ile leżąc przy nim twarzą przy twarzy, czułem się onieśmielony i nie mogłem przytulić się dostatecznie blisko do jego ciała, o tyle teraz przykleiłem się do niego, a on się nie sprzeciwiał. Było jasne, że przyszła moja kolej, mogłem robić co chcę. Wsunąłem ramię pod jego tułów i objąłem jego piersi. Żebra były zaskakująco małe i nieliczne, teraz gdy już się całkowicie rozluźnił, mogłem wejść w niego głębiej. Że też takiego chłopca (…) można było tak soczyście brać – och, dawał mi tyle rozkoszy.
Klikajcie: www.bearbook.pl/zuch

3. Marcin Szczygielski - BINGO
Nieustannie, od majowej premiery, ta książka okupuje pierwsze miejsca sprzedaży! Najnowsza powieść Marcina Szczygielskiego, trzecia po "Berku" i "Bierkach" książka z cyklu "Kroniki nierówności". 
Dedykuję tę książkę okłamywanym żonom polskich kryptogejów – w szczególności tych oglądanych codziennie na ekranach naszych telewizorów, na deskach scen naszych teatrów, na murawach boisk, w fotelach naszego Sejmu oraz w internetowych portalach i w celebryckich rankingach. Dedykuję ją także przerażonym, zakłamanym pedziom, którzy umierają ze strachu przed ujawnieniem, którzy oszukują swoje żony i dzieci, udając macho i nadgorliwych konserwatystów - pisze Marcin Szczygielski, a Wy po tę książkę klikajcie: www.bearbook.pl/bingo


2. Andrzej Selerowicz - KRYPTONIM HIACYNT
Pierwsza w Polsce książka o akcji "Hiacynt"! Milicyjna akcja z 1985 roku, listopad, zimny poranek. Do drzwi puka milicjant. Młody mężczyzna ląduje na komendzie. Kim jesteś? Gdzie pracujesz? Z kim sypiasz? Pytają milicjanci... Zbierają adresy, odciski palców, zakładają teczki... Rozpoczyna się akcja „Hiacynt”. Akcja, podczas której powstała kartoteka polskich homoseksualistów – 11 tysięcy „różowych” teczek. Do dziś nie wiadomo, jaki był jej cel. Czy był to desperacki zryw upadającej władzy? Kogo chciano szantażować? Jakie tajemnice skrywały tęczowe wyznania? Rozproszone między Instytutem Pamięci Narodowej a policyjnymi archiwami materiały do dziś pozostają niezbadane. Ofiary akcji nigdy nie otrzymały statusu poszkodowanych. Temat ucichł. Czytaj tę książkę tutaj: www.bearbook.pl/kryptonim_hiacynt

1. Mikołaj Milcke - RÓŻOWE KARTOTEKI
Mimo że w przedsprzedaży zaledwie kilka dni sierpnia - już na najwyższym stopniu podium! Mikołaj Milcke należy do najgorętszych nazwisk wśród polskich pisarzy gejowskich, nic dziwnego, że jego nowa książka od razu cieszy się taką popularnością. A tym razem autor "Geja w wielkim mieście" i "Chyba strzelę focha" idzie w zupełnie innym kierunku. Tym razem jego historia - choć dzieje się współcześnie - wraca do wydarzeń sprzed trzydziestu lat, czyli milicyjnej akcji "Hiacynt", wymierzonej w PRL przeciwko homoseksualistom. Ksawery Downar jest ultraprawicowym wicemarszałkiem senatu, katolikiem, homofobem, a przy tym - kryptogejem. Pnie się w górę po drabinie politycznej kariery, aż dochodzi prawie na szczyt - przedwyborcze sondaże dają mu niemal pewne zwycięstwo w wyborach prezydenckich. Niemal, bo w dniu w którym ma ogłosić swoją kandydaturę, wypływają na wierzch pewne dokumenty... 
I to druga w tym roku książka o akcji "Hiacynt" - po wspomnianym wyżej "Kryptonimie Hiacynt" Andrzeja Selerowicza. "Różowe kartoteki" jeszcze do 22 września w przedsprzedaży, ale kto zamówi je teraz - dostanie z osobistym autografem autora! Klikaj: www.bearbook.pl/rozowe_kartoteki

poniedziałek, 27 lipca 2015

Czytałem: "Świadek" (+fragment!)

"Religia założyła mi gacie z drutu kolczastego" - pisze o sobie bohater książki Roberta Rienta "Świadek". Ma w tym sto procent racji: religie lubują się w zakładaniu takich gaci, a świadkowie Jehowy stoją tu zdecydowanie w pierwszym szeregu.
Łukasz jest świadkiem Jehowy od najmłodszych lat. I pnie się po drabinie osiągnięć w swoim kościele: głosi, wyjeżdża na specjalne obozy, poucza rodzinę. Druga jego część walczy z rodzącą się seksualnością: każdy onanizm przypłaca wielodniową depresją, a każdy zakup pisemka porno - modlitwami z przeprosinami swojego boga. Tym bardziej, że to gejowskie pisemko, a na zrozumienie takich skłonności w swoim środowisku nie mógł liczyć. A kierując się w życiu, jak to świadkowie Jehowy, dosłownie cytatami Biblii - chce wręcz odciąć sobie penisa.
Z wiekiem frustracja z siedzącego w nim "ciernia" - bo tak nazywa swój homoseksualizm - rośnie. W przemianie nie pomaga ani pierwszy spotkany na jego drodze chłopak, ani żarliwe modlitwy, ani rozmowy z innymi członkami zboru, ani rozpaczliwa próba związku z dziewczyną - zakończona planowaniem ślubu. Dla otoczenia wciąż był przy tym pilnym studentem, wesołym kolegą ze świetnymi zdolnościami aktorskimi.
Z czasem walka robi się coraz trudniejsza. Łukasz nie radzi sobie z emocjami do tego stopnia, że wpada w wir zabawy i narkotyków. W końcu ze wzajemnością pokochał drugiego mężczyznę... Łukasz podejmuje ostateczną próbę: zrywa z dotychczasowym życiem, a w nowym - bez religii - jest już Robertem. Robertem, który napisał tę książkę. 
"Świadek", to poza arcyciekawą historią człowieka zmagającego się z emocjami, także spora dawka wiedzy o funkcjonowaniu wspólnoty świadków Jehowy. Tajne dokumenty, pozycja kobiet, egzaminy z sypania cytatami z Biblii, specjalne instrukcje dotyczące nawracania, hierarchia, wewnętrzne sądy nad tymi którzy popełnili błędy, zakazy (obchodzenia urodzin, picia alkoholu, palenia papierosów) i nakazy (modlitwy, głoszenia po ludziach, poszłuszeństwa)... Ci z Was którzy czytali już "Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek" Gardella, znajdą tu wiele analogii z życiem Benjamina, który jako świadek Jehowy musi stanąć oko w oko z umieraniem ukochanego chłopaka - i odrzuceniem przez własnych rodziców.  "Wolałabym, żebyś był mordercą" - mówią wierzące w Jehowę matki na wieść o homoseksualizmie ich syna.
To też wzruszająca historia o emocjach i pragnieniu bliskości drugiego mężczyzny w sytuacji w której nie ma szans na akceptację ze strony otoczenia. Dobrze się czyta, autorze - gratulacje!
Książkę znajdziecie tu: www.bearbook.pl/swiadek

A poniżej fragment:

"Piszę do Ivo list, którego nigdy nie wyślę: "Szkoda, że nie masz w domu psa, przynosiłbym prezenty jemu i Tobie. To byłby pretekst, by iść do sklepu po suchą karmę, a kupić wódkę. I wypić za trzech. Może wtedy zaraz po seksie nie usypiałbyś, tylko mnie przeprosił. I przepraszał, że usypiasz tak szybko".
Pokazuję Ivo dowód osobisty, tłumaczę kłamstwa, Ivo żałuje, bo imię Krzyś podoba mu się bardziej niż moje prawdziwe.
W pamiętniku nazywam siebie atrapą człowieka, a na kolejnej stronie piszę o miłości do Jehowy, potem o zauroczeniu, szaleństwie, które mi się przydarzyło, którego ni nazywam miłością.
Chodzimy do kina, na spacery. Zawsze spotykamy się u niego. Wieczorem, leżąc na łóżku, czytam Mikołajka. Lubię te kilka minut, gdy jestem sam, ale wiem, że za chwilę przyjdzie do mnie on, przyjdzie czysty i pachnący, przyjdzie z łazienki w samym ręczniku. I dotknie.
Pewnego dnia poznaję jego mamę. Jestem przerażony jej serdecznym uśmiechem. Ivo chce mi dać klucz do swojego mieszkania, odmawiam, jeszcze bardziej przerażony. Nie chcę iść do klubu na imprezę urodzinową Ivo. Tłumaczę, że nie obchodzę takich okazji. Nie chcę poznawać nowych ludzi, którzy będą o mnie wiedzieli. Po kolejnym telefonie zgadzam się. Na parkiecie Ivo mówi, że mnie kocha. Zrywam z nim po drugiej w nocy".